Wpisany przez Marzena Chojnowska   
poniedziałek, 11 października 2021 12:29

Zawarcie przymierza z Bogiem

Jest dość chłodno, a niebo pokrywają ciemne chmury. Słońce nie zdołało się jeszcze przebić, ale czy dzisiaj zaświeci? Tak wiele osób przecież tego pragnie. Coraz więcej osób pojawia się nad stawem w Zabrzu. Rejestracje samochodów zdradzają, że na uroczystość chrztu wodnego przyjechało sporo gości, wielu z nich jest spoza śląska. Nad wodą stoi trzynastu katechumenów ubranych w białe stroje. Katechumeni są ze zborów z Żor, Wysowej Zdroju, Zabrza Rokitnicy oraz Zabrza. To dzisiaj jest ich szczególny dzień, dzień, w którym zawrą przymierze z Bogiem.

W tle słychać pieśni uwielbienia, radości i chwały. Gdy na zegarkach pojawiła się godzina dziesiąta, wszyscy zgromadzeni zostają przywitani przez pastora Andrzeja Porębę. Pastor wita zebranych gości oraz członków lokalnego zboru.  Pastor cytuje fragment ewangelii (Mar. 16: 15-18) zachęcając uczestników nabożeństwa, by głosili ewangelię, gdzie jest to tylko możliwe.  Następnie kaznodzieja czyta Dz. 10: 1-48, a następnie mówi, że przez uczynki nie jesteśmy w stanie się zbawić, tylko przez Jezusa. Kto ma Syna- ten ma życie. Następnie brat zachęca, byśmy oddali się w modlitwie, byśmy podziękowali za pogodę, za stojących katechumenów oraz byśmy poprosili Pana o błogosławieństwo uroczystości.

Wiatr delikatnie powiał i rozpędził czarne chmury, a nad zgromadzonymi zaświeciły pojedyncze promyki słońca. Przed uczestnikami uroczystości staje pastor żorskiego zboru – Ryszard Art. Swoją usługę rozpoczyna słowami: „Kiedy jeden grzesznik się nawróci, radość jest w sercu. Chwała Jemu!”. Czyta fragment Nowego Testamentu (Mar. 9 : 2- 13), a następnie mówi, że biel Jezusa jest niemożliwa do osiągnięcia nawet przez wybitnego malarza. Głosi, że my rodzimy się grzeszni i nie ma sposobu, żebyśmy się mogli wybielić oraz by to wybielenie zadowoliło naszego Ojca. Jest tylko jeden sposób- jest to krew Jezusa Chrystusa. Tylko w tej krwi można uzyskać najwspanialszy odcień bieli. Pastor Art dzieli się również historią swojego jubileuszu. Niedawno w jego życiu upłynęło 30 lat, kiedy to prawdziwie mógł się wybielić. Brat Ryszard 14 lat spędził w więzieniu. 30 lat temu Jezus zapukał do jego serca i wybielił jego szaty. On naprawdę to zrobił. Jest tylko jeden, który może dać białą szatę, która zadowoli naszego Ojca- to Jezus Chrystus- podsumował pastor żorskiego zboru. Kolejno kaznodzieja odczytał I Jana 3: 1-3, wyjaśniając, że nie da się zmienić bez Jezusa. Można zmienić wizerunek, przypisać kogoś poglądy, kościół, ale wybielić się nie można. Na zakończenie brat Ryszard zadedykował katechumenom następujący fragment Słowa Bożego: ” Zwycięzca zostanie przyobleczony w szaty białe, i nie wymaże imienia jego z księgi żywota, i wyznam imię jego przed moim Ojcem i przed jego aniołami” (Obj. 3:5)

Jeszcze przed zgromadzonymi głosu udziela brat Krzysztof Kempski ze zboru w Wysowej Zdroju. Mówi o tym, że chrzest przez zanurzenie jest czymś bardzo ważnym. Podstawowym pytaniem przed chrztem jest „Czy wierzysz, że Jezus jest Synem Bożym?”. Wierzyć to znaczy odczuwać Bożą obecność. Wierzyć jest wyznaniem, że ja żyję Bogiem. Kaznodzieja mówi, że kto nie podjął tej decyzji, niech się zastanowi, ponieważ żywy Bóg chce go przyjąć i że warto mu oddać swoje życie. Warto się zastanowić i dopóki trwa jeszcze życie, bo Jezus został ukrzyżowany przez Twoje grzechy- głosi brat Krzysztof Kempski. Na zakończenie kaznodzieja z Wysowej Zdroju mówi, by dobry Bóg otoczył miłością i szczególnym błogosławieństwem tych, którzy zaraz wejdą do wody.

Nad zabrzańskim stawem słońce zajaśniało jeszcze mocniej. Wiatr zaniósł pieśni radości aż na drugi brzeg jeziora. Na twarzach katechumenów maluje się coraz większa radość. Zebrani uczestnicy z niecierpliwością wyczekują momentu zanurzenia. Do wody kolejno wchodzą siostry i bracia. Każdy z nich odpowiada na pytania czy wierzy, że Jezus Chrystus jest synem Bożym, czy wierzy, że Jego krew obmyła jego grzechy i czy ślubuje mu wierność. Niejednemu katechumenowi drży głos i z niejednych oczu płyną łzy. Nad wodą rozbrzmiewają słowa pieśni :”Nowe stworzenie, oto jestem ja. Stare przeminęło, nowe życie mam, więcej niż zwycięstwo Jezus daje nam, Nowe stworzenie, Nowe życie mam. ”Gdy już ostatni katechumen wychodzi z wody wszyscy zebrani oddają się wspólnemu śpiewaniu. Wyczekujemy swoich nowych braci i sióstr. Nad brzegiem kolejno pojawiają się przed chwilą co ochrzczone osoby. Na każdej twarzy katechumena widać głęboki pokój.

W ostatniej części uroczystości pastorzy wręczają biblie i kwiaty katechumenom. Składają im słowa pociechy i błogosławieństwa od zborów. Na zakończenie wszyscy zgromadzeni dziękują we wspólnej modlitwie za całe nabożeństwo oraz oddają w Boże ręce wszystkich nowo ochrzczonych.

Chwilę później nasi katechumeni zostają otoczeni najbliższą rodziną, przyjaciółmi oraz braćmi i siostrami, którzy witają ich w Bożej rodzinie.

Nad stawem znów pojawiły się ciemne chmury, ale to już nie ma teraz znaczenia, bo w sercach naszych braci i sióstr zajaśniał Jezus Chrystus.

Poprawiony: środa, 17 listopada 2021 20:47
 
Design by Next Level Design Lizenztyp CC - Template is powered by ENERGIEWERK