Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Wpisany przez Admin   
niedziela, 21 listopada 2010 21:07

Zjazd Młodzieży 2010

17-20 czerwca 2010

Atmosfera przygotowań zjazdu w Zabrzu pełna była nadziei i oczekiwania na Boże błogosławieństwo. Już na kilka tygodni przed zjazdem nasz Ojciec Niebieski zapewniał, że pośle swoje sługi i błogosławieństwo na czas spotkania młodzieży na Górnym Śląsku. Zaproszono młodzież z wielu zborów, która pomimo bliskiego zakończenia roku szkolnego usłyszała zew i zjawiła się w licznej grupie z różnych stron naszego kraju i z różnych społeczności.

Udało się również przyjechać wielu braciom, którzy przybyli, by usługiwać Bożym Słowem i dzielić się błogosławieństwem, które odebrali od Pana. Głównym tematem rozważań miał być bogaty w treść fragment z Listu Św. Piotra: Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimiż powinniście być wy w świętym postępowaniu i w pobożności? (II Piotra 3,11). To retoryczne pytanie postawione przez Apostoła Piotra stało się myślą przewodnią Słowa głoszonego przez braci. Zaczęło się tak niepozornie, gdy w czwartek przybyło, co najwyżej kilkadziesiąt osób, z czego dużą część stanowili zabrzanie. Zgromadzonych przywitał Słowem pastor zboru Andrzej Poręba. Już jednak w piątek zaczęła napływać licznie młodzież z innych miejsc i sala zabrzańskiego zboru się wypełniła – nie tylko ludźmi, ale przede wszystkim Bożą obecnością. Trwająca w modlitwie o chrzest Duchem Świętym młodzież doświadczała pokuty, przebaczania, wypełnienia Duchem w tak realny sposób, że widać w tym było szczególne Boże działanie. Podczas zjazdu 30 osób przeżyło to cudowne napełnienie Duchem Świętym. W niedzielę, gdy do młodzieży dołączył miejscowy zbór sala pękała w szwach i nie była w stanie pomieścić wszystkich, którzy tego poranku przyszli na nabożeństwo. Przyległy korytarz i jadalnia wypełniły się zborownikami. Dzięki Bogu uczestnikom nie zabrakło też przez wszystkie te dni miejsca do spania i pokarmu, który w trudzie był przygotowywany przez siostry i braci ze zboru w Zabrzu. Wszystko to było niezwykle istotne, aczkolwiek nieporównywalne do pokarmu duchowego, którego również nie zabrakło. Wierzymy, że nikt, kto szczerym sercem przyszedł do Pana nie odszedł głodny i spragniony. By przekazać to, co było mówione nie wystarczyłoby całego numeru „DPŻ”. W wielkim skrócie – dużo mówiono o codziennym życiu, zachowaniu go w czystości, nienaganności, o relacji z Bogiem, o chrzcie Duchem Świętym, o słyszeniu Bożego głosu, itp. Zadawano też pytania, które doczekały się rzeczowych, choć często pewnie za krótkich z braku czasu odpowiedzi. Wśród usługujących znaleźli się bracia z Polski, jak brat Wiesław Świderski z Gliwic, czy brat Daniel Wawrzyczek – pastor z Rudy Śląskiej, odpowiedzialny za służbę wśród młodzieży w naszej Wspólnocie. Z drugiej strony kilku wspaniałych braci zza wschodniej granicy Polski tj. z Ukrainy, wśród nich: Wasyl Krawczuk, Roman Krawiec, Władimir Bohdanec, Wiktor Onyszczuk i Piotr Kybukewycz. Z wizytą zjawił się również brat Waldemar Czerniejewski z Westfield w stanie Massachusetts (Stany Zjednoczone), który również dzielił się z młodzieżą Słowem, które miał na sercu, szczególnie dla tej grupy. Ciekawym doświadczeniem było to zetknięcie się chrześcijan z dwóch różnych krajów, podczas którego przez Boga działającego w naszych braciach zza wschodniej granicy, błogosławieństwo spłynęło na polską młodzież. Pokazuje to w szczególny sposób wartość przebywania w społeczności z ludźmi wierzącymi i nie zamykanie się na innych domowników wiary, co pewnie też dla wielu sceptyków jest dobrą lekcją. Znakiem rozpoznawalnym tego zjazdu mogą być momenty, gdy do braci przychodzili licznie ludzie z pytaniami, chorobami, problemami i wszyscy otrzymywali niezwłocznie pomoc i wsparcie modlitewne i to w przedniej części sali modlitwy, gdy w tyle trwała zwykła przerwa. Poza tym w sobotę, cały dzień od rana do wieczora trwała w mniejszej salce modlitwa łańcuchowa, która zanoszona była do Boga nieprzerwanie, aż do ostatniej społeczności. Wielkim zaszczytem była możliwość uczestniczenia w organizowaniu tego zjazdu i oglądaniu prawdziwego Bożego dzieła. Można użyć wielkich słów dla opisu tego, cośmy widzieli, usłyszeli i doświadczyli w te dni. Wielkie słowa zamazują jednak często stan faktyczny i wydają się być dla tych, którzy byli nieobecni wypowiedziane na wyrost. Nie sposób jednak nie powtórzyć tego, co jeden z uczestników zjazdu, ochrzczony na nim Duchem Świętym, napisał po zjeździe na jednym z portali społecznościowych: „Bóg jest dobry!”. To prawda i niech ta myśl pozostanie głównym wspomnieniem również po tym zjeździe.

Poprawiony: niedziela, 13 maja 2012 17:04
 
Design by Next Level Design Lizenztyp CC - Template is powered by ENERGIEWERK