Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Wpisany przez Admin   
wtorek, 16 listopada 2010 17:39

Bóg o mnie nie zapomniał

Świadectwo byłego więźnia obozów koncentracyjnych

Byłem więźniem obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu w latach 1941-43 jako nr 16340. Dzięki Bożej Opatrzności udało mi się uciec z tego strasznego miejsca. Jeszcze długo po ucieczce wracały mi na pamięć te koszmarne wspomnienia. Przez 22 miesiące ukrywałem się przed Niemcami, aż pewnego razu zostałem przez Gestapo schwytany i poddany wnikliwemu śledztwu, podczas którego byłem bity i maltretowany.

Tylko dzięki temu, że nie miałem widocznego numeru obozowego, udało mi się uniknąć powtórnego odesłania do Oświęcimia. W czasie kolejnej próby aresztowania ratowałem się ucieczką i w tym momencie znowu mogłem zauważyć wyraźną Bożą ochronę. Niemiec z odległości 3 m wystrzelał do mnie cały magazynek tylko lekko mnie raniąc. Później opuściłem miasto Sosnowiec i przedostałem się do Generalnej Guberni w kieleckie. Po jakimś czasie powróciłem ponownie do Sosnowca po swoje rzeczy, które zostawiłem w domu pewnej wdowy, mieszkając kiedyś u niej na stancji. Ona to, z przyczyn dla mnie niezrozumiałych, wydała mnie w ręce Gestapo, którzy to podczas snu mnie aresztowali. Znowu zaczęły się przesłuchania i śledztwo, któremu towarzyszyło bicie i różne tortury. Uniknąłem śmierci, ale ponownie trafiłem do ciężkiego lagru w Mysłowicach, a stamtąd odesłano nas pociągiem "bydlęcym" do obozów Mathausen i Guzen w Austrii, dokąd jechaliśmy w strasznych warunkach, aż cały tydzień Tam była gehenna. Pracowaliśmy w podziemnych sztolniach kamieniołomu. Strażnicy dla swoich kaprysów, niewinnych więźniów topili w beczkach. Tam też zacząłem już tracić wszelką nadzieję na wyzwolenie. W ostatnich dniach wojny zostałem skierowany na blok śmierci, blok z którego nikt żywy nie wychodził. Bardzo często rozebranych do naga wyganiano nas na apel poranny, gdzie zmuszani byliśmy do siedzenia w błocie podczas padającego deszczu lub śniegu, a nierzadko w czasie mrozu. W takim bloku było nas 680 osób. Dziennie umierało kilkunastu więźniów. Spaliśmy na gołych deskach głodni i zziębnięci bez nadziei. Przez 8 dni nic nie miałem w ustach. Podczas kolejnego apelu porannego zostałem ocalony wraz z 17-stoma towarzyszami niedoli przez lekarza rosyjskiego - pracownika obozu. Spośród całego bloku śmierci, czyli 680 ludzi, tylko myśmy otrzymali nadzieję przeżycia. W kilka dni później zostaliśmy wszyscy wyzwoleni przez amerykańskie wojsko. Swoje przeżycie i ocalenie od śmierci zawdzięczam przede wszystkim Bogu, który już wtedy cudownie mnie ochraniał, abym w późniejszym czasie mógł dożyć takiego dnia, gdzie oddałem Panu Jezusowi swoje życie. Po wyzwoleniu, po zakończeniu wojny na długo zapomniałem o Bogu i dopiero mając 80 lat skorzystałem z Bożej łaski. W 1991 r. przebywając w sanatorium moja małżonka poznała tam siostrę Ewę, która uczęszczała do zboru Ch.W.Z. w Bielsku Białej przy ul. Żółkiewskiego 22. Po usłyszeniu świadectwa o Chrystusie skorzystaliśmy z zaproszenia i odwiedziliśmy ten zbór. Tak rozpocząłem regularnie uczęszczać na zgromadzenia. Głoszone Słowo Boże wzbudziło w moim sercu pragnienie powierzenia Bogu swego życia. Dnia 13.12.1992 r. przyjąłem chrzest wodny, do którego usłużył mi gość ze zboru w Mikulczycach - br. Rzymski. Żałuję, że tak późno to się stało, kiedy minęła moja młodość i lata pełni sił. Ale jestem bardzo Bogu wdzięczny, że nawet w tak późnym wieku Bóg o mnie nie zapomniał. Modlę się każdego dnia i dziękuję Mu, że mnie odnalazł i zbawił, daje mi jeszcze siły i zdrowie. Wierzę w Jego boską moc. Życzę wszystkim Czytelnikom czasopisma i błagam aby uwierzyli w Pana Jezusa i Jego moc, której tak wiele ja doświadczyłem. Kto do Niego przyjdzie szczerze, tego Jezus nie odrzuci.

 

Wysłuchał i zanotował świadectwo brata Michała Witko - Stefan Świerczek

(DPŻ 2/1999)

Poprawiony: niedziela, 13 maja 2012 16:24
 
Design by Next Level Design Lizenztyp CC - Template is powered by ENERGIEWERK