Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Chrześcijańska Wspólnota Zielonoświątkowa Zbór w Zabrzu
Wpisany przez Admin   
poniedziałek, 25 kwietnia 2016 08:29

Świadectwo nawrócenia czarownicy z Chamma

Wszystko, co się stało, przez Niego się stało. Światłość przyszła po to, aby ci , którzy byli w ciemności mogli ją zobaczyć. Tą światłością jest Syn Boży, który odwiedził siostrę MELEĆE JORI (MELECHE YORI) i brata TADESSE  TAĆO DEO (TADESSE TACHO DEO)z miejscowości CHAMMA (ĆAMMA) ok.30 km od Bonga.

Opis wydarzeń, które stały się przez wielkie Imię Pana Jezusa:

„Lud, który chodzi w ciemności, ujrzy światło wielkie, nad mieszkańcami krainy mroków zabłyśnie światłość.” ( Iz. 9,1).

Wiele osób, które żyły pod władzą szatana, bez nadziei, w lęku i oczekiwaniu na śmierć spotkało i uwierzyło w Pana Jezusa, który czyni teraz wielkie cuda. Ta historia jest jedną z wielu , która opowiada o tym, co uczynił Pan Jezus pośród ludu Keffa i jest zachętą do trwania w wierze.

Meleće z mężem, synem i córkąSiostra Meleće urodziła się w rejonie Keffa , powiecie Addiyo , wiosce CHEGA (ĆEGA). Wg etiopskiego kalendarza w roku około 1966 wyszła za mąż za Tadesse i przeprowadzili się do powiatu Ginbo, wioski CHAMMA (ĆAMMA). Brat Tadesse wychowywał się u szamana IBEDEGODA w wiosce SHAKA (ŚAKA)- szaman był jego przybranym ojcem. Po pewnym czasie szaman zebrał wszystkich swoich wychowanków i zalecił im, żeby rozjechali się po różnych miejscowościach i poprosili tamtejsze władze o ziemię dla siebie. W jego planach było zawłaszczenie tych ziem dla siebie. Chciał się w ten sposób zabezpieczyć na przyszłość, w razie, gdyby kiedyś brakło ziemi na sprzedaż. Uczynili tak, jak polecił szaman i otrzymali działkę na budowę domu i do uprawy rolę. Tadesse  z żoną byli bardzo pracowitymi i gościnnymi ludźmi. Chociaż byli już na swoim, daleko od szamana, ciągle pozostawali pod jego wpływem i panowaniem. Mieszkańcy bardzo ich polubili. Po 8 latach małżeństwa  ich radość i szczęście były coraz mniejsze. Ich radość zamieniła się w płacz. W 1972r. Meleće zauważyła wyraźne działanie szatana w jej życiu. Zły powiedział jej, że będzie jego niewolnicą i będzie szamanką. Ci, którzy wierzą w niego, będą przychodzić do niej, a ona ma zrobić to, o co proszą. Szatan mówił jej, że tylko dla niej będzie widoczny i będzie przez nią robił to, o co poproszą ludzie. Ona będzie przekazywała to, co on powie jej. Będzie otrzymywała za to podarunki od ludzi, jako formę zapłaty. Mówił, że będzie w jej sercu i wszystko, co dostanie od ludzi będzie należało do niego. Potem mówił jej, co ma jeść, a czego jej nie wolno jeść. Nie mogła jeść: baraniny z kapustą, nawet nie mogła mieć w domu noża, którym był krojony baran. Gdy ktoś chciał ją odwiedzić, a wcześniej jadł baraninę , musiał się „oczyścić”. Miał przez tydzień przebywać na zewnątrz domu, miał się natrzeć liśćmi GYRAŁA i dopiero wtedy mógł ją odwiedzić. Jeżeli nie będzie przestrzegała  tych zaleceń, szatan groził, że zabije najpierw jej dzieci, następnie ją i jej męża.

Poprawiony: poniedziałek, 25 kwietnia 2016 08:50
Więcej…
 
Wpisany przez Admin   
poniedziałek, 25 kwietnia 2016 07:45

Z misją w Etiopii cz.2

Andrzej Poręba

Czwartek, 15 października 2015 roku. Odwiedziliśmy zbór w miejscowości Godzieb w okręgu Oromija. Dojechaliśmy wynajętym autobusem w niecałą godzinę z naszej bazy w Bonga. Zbór, w którym gościliśmy składa się z 52 członków, a z dziećmi liczy około 80 osób. Dom modlitwy, w którym się zgromadzają to budowla bardzo skromna, ściany wykonane są z drewnianych żerdzi pokrytych gliną mieszaną ze słomą, dach osłonięty tanią blachą. Podłoga jak w wielu takich domach to klepisko z gliny. Tutaj była ona dość nierówna, bo jeszcze nie wykończona. Gospodarze chcąc ją czymś osłonić, posypali zieloną trawą. Wyglądało to bardzo oryginalnie. Nabożeństwo było błogosławione. Przywitał nas oficjalnie miejscowy brat. Przedstawił ogólnie wszystkim brat Takele z Polski. Usługiwało dwóch braci z Niemiec Mark i Aleksander. Zaśpiewali pieśni z całą swą grupą z Niemiec. Pięknie też zaśpiewała młodzież i dzieci tego zboru. Po nabożeństwie ugoszczono nas tradycyjnie prażoną kukurydzą, kawą, herbatą, orzeszkami. Byliśmy ujęci posługiwaniem małej może 3 letniej dziewczynki pomagającej w goszczeniu swojej mamie. Pastor tego zboru przedstawił plany i potrzeby tej społeczności, czyli budowę pomieszczenia do nauczania dzieci, dokończenie domu modlitwy. Warto zaznaczyć, że domy modlitwy, które odwiedziliśmy to pojedyncze pomieszczenia przeznaczone tylko dla wspólnych nabożeństw. Pomieszczenia dla dzieci, kuchnie, magazyny to osobne szopki przy głównym budynku. Usłyszeliśmy od miejscowych zborowników ciekawą historię, iż w tej okolicy muzułmanie postanowili zbudować meczet. Trzeba dopowiedzieć, że wiąże to się z tym, iż w najbliższej okolicy istniejącego meczetu nie mają prawa funkcjonować jakiekolwiek inne kościoły. Na budowy tych muzułmańskich świątyń przekazywane są olbrzymie pieniądze z krajów arabskich, tam gdzie przynajmniej jest kilku wyznawców islamu. To prowadzona od wielu dekad swoista ekspansja islamu. Członkowie miejscowego zboru, słysząc o takich planach, postanowili w modlitwach i postach prosić Boga o pomoc i ochronę. I tak Bóg sprawił, że nie doszło do realizacji tego projektu. Zborownicy zasygnalizowali nam, że nie mają czystej wody do celów spożywczych. Korzystają z lokalnej rzeczki, której wody są zupełnie brązowe i mętne od różnych zanieczyszczeń. Takich osób, które nie mają dostępu do czystej wody jest tam około 3 tysiące. Powstał projekt zbudowania studni w pobliskim zagajniku. Wieczorem udaliśmy się piechotą do zboru „Światło Życia” w Bonga.  Nabożeństwo było błogosławione.  Słowem  usługiwał brat Piotr  z Niemiec a modlitwę poprowadził br. Roman  Jawdyk. Dom modlitwy zbudowany jest tradycyjnie z żerdzi i gliny. Na dachu blacha. Podłoga gliniana. Na ścianie i nad kazalnicą teksty z księgi Izajasza 43:19 i 65:17. Po nabożeństwie tradycyjnie częstowano nas kawą, herbatą i orzeszkami, groszkiem.

Poprawiony: poniedziałek, 25 kwietnia 2016 08:45
Więcej…
 
Wpisany przez Admin   
poniedziałek, 25 stycznia 2016 22:16

Z misją w Etiopii cz.1

Andrzej Poręba

W dniach 8-19 października 2015 r. (według kalendarza etiopskiego początek drugiego miesiąca 2008 r.) z grupą wierzących, złożoną z Polaków, Niemców i Ukraińca wyleciałem na szczególną misję do dalekiej Etiopii.  Celem wyprawy było przeprowadzenie ewangelizacji i nabożeństw w zapraszających zborach, zorganizowanie konferencji dla dzieci w miejscowościach Woszi i Bonga oraz odbiór sześciu ujęć wodnych. Głównymi organizatorami było Stowarzyszenie Polsko-Etiopskie Nadzieja-Tesfa, Chrześcijańska Wspólnota Zielonoświątkowa oraz fundacja charytatywna Stefanus z Niemiec. Towarzyszył nam również tłumacz z Ukrainy, z pochodzenia Etiopczyk - Girum Bekele. Na miejscu oczekiwała na nas niezastąpiona Sofiya Lemma, koordynatorka i organizatorka wszystkich wyjazdów na terenie Etiopii. Odpowiedzialność za całość misji powierzono Romanowi Jawdykowi. Misja ta nie mogłaby być właściwie wypełniona w różnych dziedzinach, gdyby nie wsparcie prezesa Stowarzyszenia Nadzieja-Tesfa, Takele Kebede. Nie tylko jako tłumacz był nieodzowny, ale również jako współorganizator wszelkich poczynań na terenie Etiopii i Polski. Na miejscu do grupy dołączyli pastor Deribe Abera oraz wielokrotnie brat cielesny Takele - Kasa Kebede.  W grupie z Niemiec znaleźli się: Waldemar Szulc, Aleksander Braun, Piotr Wall, Markus Maerz, Tanja Hale, Simone Kopp, Tobias Altmann, Alexander Krutsch, David Len, Julian Seibel, Lena Brunnmeier. Bazą wypadową był hotel w mieście Bonga – stolicy regionu Keffa. Dla mnie był to pierwszy kontakt z Etiopią, a w ogóle i z Afryką. Przeżycia niezapomniane. Wracając do daty i liczonego czasu, kalendarz etiopski stosuje własną rachubę lat. Era liczy się od daty narodzenia Jezusa, wyliczonej przez Anonniosa z Aleksandrii na 8 r. n.e. 12 września 2007 r. w kalendarzu etiopskim rozpoczął się rok 2000. Na oznaczenie daty według systemu etiopskiego stosuje się skrót AM (od amharskiego Amätä Məhrät – „rok łaski, rok miłosierdzia”). Doba zaczyna się nie o północy, a ze wschodem słońca. Doba dzieli się na 24 godziny liczone dwa razy po 12 godzin dziennych i nocnych. Pierwsza godzina doby to 7:00 czasu wschodnioafrykańskiego (EAT). Godziny dzienne trwają do godziny 18:59 wg EAT, a o 19:00 EAT zaczyna się pierwsza godzina nocna czasu etiopskiego. Podział na godziny nocne i dzienne nie nastręcza praktycznego problemu, ponieważ w Etiopii różnica czasu między najdłuższym, a najkrótszym dniem roku wynosi jedną godzinę ( w Polsce ok. osiem i pół godz.), czas zmroku i świtania jest niezwykle krótki, a wschód słońca następuje zawsze w pierwszej godzinie czasu etiopskiego. (Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kalendarz_etiopski).

Poprawiony: poniedziałek, 25 kwietnia 2016 07:44
Więcej…
 
Wpisany przez Admin   
czwartek, 07 stycznia 2016 11:23

Usługi listopad 2015

Dążmy do jedności Czy Bóg dzisiaj może mi pomóc
Jedno serce i jedna dusza Jak się wystrzegać grzechu
Czy rozumiecie ?

 

Dążmy do jedności
Poprawiony: czwartek, 30 czerwca 2016 20:43
 
Wpisany przez Admin   
piątek, 01 stycznia 2016 17:04

Usługi październik 2015

Boże kroki przeciw Bałwochwalcom

Szukajcie wpierw Królestwa Bożego
Porównuj się do pierwowzoru
Diabeł ma na celu straszyć
Nic bez Jego woli się nie dzieje
On nas nie opuści - potrzeby cielesne
Chwal Boga chwal, duszo moja  
Etiopia - śpiew z zborach pańskich
Poprawiony: czwartek, 07 stycznia 2016 12:42
 
Wpisany przez Admin   
wtorek, 22 września 2015 19:27

Jest Bóg

Jest środowe popołudnie, dokładnie 10 czerwca. Wieje letni wiatr, a z zabrzańskiego kościoła dobiega dźwięk śpiewanych pieśni. Rozpoczyna się nabożeństwo. Girma Teso i Deribe Abera to goście dzisiejszego zgromadzenia, przyjechali tutaj aż z Afryki, a dokładnie z Etiopii. Brat Deribe Abera jest pastorem i założycielem kościoła Misgana, który ma 70 zborów w różnych miastach, w prowincji Keffa. Obaj mieszkają w mieście Jimma, które w większości zamieszkiwane jest przez muzułmanów. Do Polski przyjechali przy okazji. Zostali zaproszeni przez Misję Stephanus z Speyer w Niemczech na coroczną konferencję. Na konferencji mają opowiedzieć o realizowanych projektach Stowarzyszenia „Nadzieja – Tesfa” sponsorowanego głównie przez Misję Stephanus. Pierwszy głosu udziela brat Girma Teso. Wita zebranych życzeniami Bożego Błogosławieństwa. Opowiada, iż studiował w Rosji, podczas funkcjonowania ustroju komunistycznego. Wspomina, że w trakcie trwania ZSRR uczono go, że nie ma Boga, w kraju, z którego pochodzi, szerzono również tę samą tezę. Dorastał w przeświadczeniu, że Bóg nie istnieje. Któregoś dnia usłyszał w języku rosyjskim: „Jest Bóg, Bóg żyje”. Rozpłakał się. Dzisiaj stoi przed zgromadzonymi i ogłasza: „Kiedyś mówiłem, że nie ma Boga, ale teraz mówię, że Bóg jest”.

Przybliża nieco historię powstania kościołów na terenie Etiopii. Wyjaśnia, że 23% ludzi w Etiopii to wierzący ludzie, ma łzy w oczach, jest wzruszony, wdzięczny za to, że ewangelizacja w Afryce się rozszerzyła i przyniosła plony. Kościół, do którego należy, otoczony jest przez tysiące muzułmanów, jest prześladowany. Muzułmanie nie chcą, by wierzący ludzie chwalili Boga, by oddawali mu cześć. W końcowej części swojego usługiwania mówi, że razem z braćmi modlą się o Polaków, by pracowali dla Boga, ale prosi również o modlitwę za muzułmanów. Zwraca się do nas z prośbą, byśmy walczyli o serca muzułmanów, by mogli poznać Jezusa jako swojego Zbawiciela.

Przed zgromadzonymi pojawia się pastor kościoła Misgana- Deribe Abera. Przemawia do zebranych, iż jesteśmy dziećmi Boga, jedną rodziną, jednością, która zmierza do Nieba, by pewnego dnia razem zaśpiewać koło tronu Jezusa. „Pan jest naszą nadzieją” – mówi.

Na początku usługi pastor pokrótce przedstawia działalność Stowarzyszenia „Nadzieja- Tesfa”. Dzieli się, iż dzięki pomocy braci i sióstr z Niemiec (Misja Stephanus) oraz Polski wykonano wiele pracy na terenie Etiopii, a w szczególności:

• wybudowano studnie i zbiorniki w różnych wioskach – z powodu zanieczyszczonej wody rozprzestrzeniało się wiele chorób,

• wyremontowano szpital oraz zakupiono nowe łóżka i materace,

• wybudowano szkołę, a także zakupiono meble i podręczniki.

Pastor mówi, że poprzez działalność Stowarzyszenia „Nadzieja – Tesfa” władze etiopskie umożliwiają ewangelizacje w miejscach, w których do tej pory było to niewykonalne. Na zakończenie tej części brat dzieli się następującą sentencją: „Pamiętajcie! Kto jest cielesny, nie

zostanie zabrany, pracujemy dla naszego Pana, to będzie na Jego Chwałę!”. Pastor głosi, że Paweł i Piotr służyli Panu, oni otrzymali wynagrodzenie, ale my, tutaj musimy ciężko pracować, musimy wykorzystywać ten czas, bo on wkrótce przeminie, dopóki mamy jeszcze czas Bóg nam pomoże.

Pastor Deribe rozpoczyna składać świadectwo nawrócenia. Znalazł Boga w wieku 9 lat. W drodze do sklepu usłyszał śpiew wierzących ludzi, więc zdecydował zajrzećdo kościoła, z którego dobiegał ten cudowny wokal. Gdy zobaczył śpiewający chór, pomyślał: „Jacy wierzący są ładni, Boże, czy Ty kochasz mnie tak jak kochasz tych ludzi?”. Po wystąpieniu chóru słowem dzielił się pastor, który swoją usługę rozpoczął następującymi słowami: „Chcecie wiedzieć jak Bóg Was kocha?” Oczywiście, że chcę pomyślał Deribe Abera. Myślał sobie, skąd wiem, że Bóg mnie przyjął? A wtedy pastor odpowiedział: Czy wiecie, że Bóg Was przyjął? Deribe Abera zastanawiał się, kto nieustannie mówił pastorowi o czym on myśli, był zdezorientowany. Teraz wie, że to Duch Święty miał nad tym wszystkim kontrolę. Od tego pamiętnego nabożeństwa jego życie zaczęło się zmieniać, Bóg zaczął przemawiać poprzez sny, głoszone słowo, pokazując tym samym co ma jeszcze w życiu zostawiać i zmienić.

Gdy ukończył szkołę, Bóg powołał Deribe Aberę do służby, w tym czasie trwała komuna, był trudny okres, wielu wierzących zostało aresztowanych. W wyniku prześladowań sporo chrześcijan zrezygnowało z Boga, ale Deribe Abera wiedział, że nie może tego zrobić, nie chciał tego! Wolał stracić życie za Boga, niż Boga za życie. Wielokrotnie był w więzieniu, gdzie też prężnie zwiastował

Chrystusa, ludzie się nawracali.

Po złożeniu świadectwa, bracia z Afryki, dzielą się pieśnią w języku amharskim, śpiewają o wielkiej miłości Boga:

„Panie, jesteś dobrym Ojcem,

Ty stworzyłeś mnie,

Ty wychowałeś mnie,

A co ja dla Ciebie uczyniłem?

Twoja miłość jest za wielka”.

„Tak, miłość naszego Zbawcy jest zbyt wielka” – powtarza Deribe Abera.

Brat Deribe Abera zaczyna głosić słowo, motywem przewodnim jest fragment z

I Ks. Samuela 17, 26. Pastor swoją usługę rozpoczyna stwierdzeniem, że Bóg zawsze ma dla nas coś nowego, wyjaśnia, iż zwycięstwo wierzącego zaczyna się już w sercu, wszystko musi zacząć się we wnętrzu człowieka. W historii walki Dawida z Goliatem, brat Deribe Abera dostrzega trzy rodzaje osób: nieznające Boga, cielesne oraz duchowe. Goliat jest bohaterem nieznającym Boga, Saul i jego

ludzie to postaci cielesne, które znają Boga, są w domu Boga, ale nie żyją z wolą Pana, natomiast Dawid jest bohaterem duchowym, który żyje dla Boga i jest Jemu posłuszny.

Brat Deribe Abera mówi, iż jeżeli nie ma w naszym życiu Boga, nie będziemy oglądać zwycięstwa. Dawid wierzył tylko Bogu, początkowo nie był na wojnie, nie wiedział nawet, kim jest Goliat. W tej historii Goliat jest bohaterem, mocnym zawodnikiem, ale to Dawid miał wiarę i przez to nie był przegrany. Brat Deribe mówi, iż nie możemy patrzeć na to kto jest przed nami. Musimy wiedzieć,

że Bóg jest wielki. Patrzeć tylko na Pana, a wtedy On ujawni swoją siłę! Bóg wtedy pomoże! Bóg jest wielki! wykrzykuje pastor. Głosi, że nasz Pan wszystko rozwiązuje, nigdy nie zostawia! Bóg dał Dawidowi siłę, jeżeli przyjmujesz siłę od Boga, to jesteś zwycięzcą! – głosi pastor.

Pastor na zakończenie pozostawia zebranych z zapytaniem:

Dla Dawida Bóg jest wielki, a dla Was?

Nabożeństwo z udziałem braci z Afryki było niesamowitym spotkaniem, gdzie w tak ogromnej prostocie zostały przypomniane najistotniejsze czynniki służenia Bogu, mianowicie wiara oraz zaufanie naszemu Stwórcy. Obecność gości w naszym zborze zmusiła do refleksji niejednego uczestnika, mnie również. Do dzisiaj mam w pamięci słowa jednego z braci: „Mój Bóg jest wielki, On wszystko rozwiązuje!

Drogi czytelniku, a jaki jest Twój Bóg? Tak samo wielki jak Bóg Dawida? Czy Twój Bóg może rozwiązać każdy problem w Twoim życiu?

Poprawiony: wtorek, 20 września 2016 20:03
 


Strona 3 z 8
Design by Next Level Design Lizenztyp CC - Template is powered by ENERGIEWERK