Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 15 listopada 2010 00:21

 

Historia zboru Ch. W. Z. w Zabrzu

 

Zbór zabrzański swymi korzeniami, tak jak wiele innych zborów, sięga do Wysowej. W latach 30. ubiegłego wieku na Łemkowszczyźnie w powiatach: gorlickim, jasielskim, krośnieńskim rozwinął się ruch ewangeliczny, który przeniknął do Huty Wysowskiej, gdzie już w roku 1936 naukę o chrzcie Duchem Świętym głosił Michał Szymański. Trzy lata później we wsi Bodaki w powiecie Gorlickim piętnastoletni syn braterstwa Szkirpanów Dymitr został ochrzczony Duchem Świętym (wraz z darem języków i proroctwa). Boża łaska dotarła do wielu rodzin. W 1946 roku uwierzyła i przyjęła chrzest wodny (wraz z córką Marią) Katarzyna Poręba, matka Kazimierza Poręby, który 2 lata później uwierzył i został najpierw członkiem, a później przełożonym wysowskiego zboru.

W roku 1954 Kazimierz Poręba wyjechał na Górny Śląsk do pracy. Jego rodzina w tym czasie mieszkała w Wysowej, a później w Uściu Gorlickim. Tęsknota za rodziną i zborem co 2 tygodnie gnała go do wysowskiego zboru. Jednak na dłuższą metę takie życie było niemożliwe. Toteż w roku 1960 brat Kazimierz sprowadził żonę Stefanię i czwórkę dzieci do Zabrza. Przykre było rozstanie ze zborem, zwłaszcza, że brat Kazimierz znał ówcześnie na Śląsku tylko jedną ewangelicznie wierzącą rodzinę Rudolfa i Felicję Niedzielów z Siemianowic Śląskich. Rudolf Niedziela nawrócił się w więzieniu w roku 1950, gdzie jako akowiec siedział w jednej celi wraz z Kazimierzem Porębą, który tam trafił za wiarę. Słowo Boże mówi szukajcie a znajdziecie, postanowili więc szukać! Znaleźli rodzinę brata Bażeli i jego zięcia Jana Kuczka. Tak zebrały się cztery rodziny, które gorąco się modliły i wydawały świadectwo o miłości Bożej, aby Pan Bóg w mieście liczącym wtedy ok. 250 tys. mieszkańców i w okolicach powołał więcej dusz do swojej owczarni.

 

Chór zabrzańskiego zboru z 1989 rok

W niedługim czasie było nas około 50 osób. Nabożeństwa odbywały się po domach, początkowo u braterstwa Bażelów, później u Kuczków, u Niedzielów i u Porębów. W 1954 roku przyjechała na Śląsk Maria Łuj, niedługo po niej jej brat Franciszek Senk, który poznał tutaj Zenobię i ożenił się. Do roku 1960 dojechało ich rodzeństwo: Zofia, Józef i Wiktor. Siostra Maria przyszła pierwsza do naszego małego zboru i zachęciła resztę rodzeństwa. To, co nastąpiło później, śmiało można nazwać eksplozją czy duchowym przebudzeniem. Całe rodziny się nawracały i przychodziły do zboru. Nawróceni zaświadczyli rodzinie Szwarców (którzy byli wiele lat w organizacji świadków Jehowy). Szwarcowie zaś ruszyli ze świadectwem Ewangelii do swego zięcia Ryszarda Kamińskiego, a ten dalej do swego wieloletniego współpracownika Jerzego Fojucika, z którym podjęli pracę misyjną wśród świadków. Ich trud nie był daremny. W czasie około 3 lat do zboru przyszło wiele rodzin i pojedynczych osób, m.in. Dworaczkowie, Twardawowie, Broszowie, Rzymscy, Taszarkowie, Ferfeccy, Zającowie i wiele innych.

Nocne nabożeństwo w starym Domu Modlitwy 31.12.1990 rok

W latach 70. zbór skupiał ponad 100 osób. Praca rozwijała się dalej, chociaż nie brakowało przeszkód. Brata Kazimierza Porębę wielokrotnie przesłuchiwano na KMMO w Zabrzu, gdzie go straszono grzywnami i więzieniem, zarzucając, że zbór działa nielegalnie. W roku 1971 odbyło się spotkanie braci starszych wszystkich zborów polskich tej społeczności w miejscowości Chrząstawa koło Wrocławia, na którym obecnych było około 40 braci, w tym starsi śląskiego zboru Kazimierz Poręba i Jan Kuczek. Rozważano różne sprawy dotyczące życia i służby w zborach. Postanowiono dokonać pewnych biblijnych reform. Pięć osób nie podzieliło zdania pozostałych. Po tym spotkaniu kilkanaście osób odeszło od zboru, postanawiając się zgromadzać po staremu w Chorzowie.

Zbór powoli rozwijał się dalej. Niedzielne nabożeństwa odbywały się u prawie każdej rodziny, w piątki u braterstwa Dworaczków lub braterstwa Rzymskich, a w środy w domu brata Brosza. W 1973 roku brat Władysław Brosz widząc, że zainteresowanie Ewangelią jest coraz większe, ludzi przybywa, a prywatne mieszkania nie zaspokajają potrzeb, postanowił zaadoptować swoje mieszkanie na cele zgromadzeń. Sam wykonał remont, wyburzając ścianki działowe, aby w jednej dużej sali pomieścić jak największą liczbę ludzi. Właśnie u tego brata w Przyszowicach (na obrzeżach Zabrza) przez kilka lat odbywały się stałe nabożeństwa.

 

Chór zabrzańskiego zboru z usługuje w zborze francuskim

Zbór nie ograniczał się tylko do prowadzenia działalności lokalnej, lecz utrzymywał kontakty z mniejszymi społecznościami. Bracia z Zabrza odwiedzali i wspierali wierzących w Bielsku-Białej, Jaworznie, Imielinie k/Bierunia, Dąbrowie Górniczej, Henrykowie i w Nysie. Wyjeżdżali również w odległe strony kraju, głosząc Ewangelię w nowo powstających zborach.

 

Spotkanie biblijne w zakładzie Karnym w Zabrzu

Zbór w Zabrzu zwany popularnie zborem śląskim stał się znaczącym ośrodkiem wspólnoty zielonoświątkowej, objął swym duchowym wsparciem wszystkie zbory pięćdziesiątników w Polsce południowo-wschodniej.

Brak rejestracji i osobowości prawnej utrudniał działalność zboru. W roku 1981 bracia zboru zabrzańskiego postanowili (jako pierwsi w dzisiejszej Wspólnocie) zarejestrować zbór jako stowarzyszenie. Zakupiono przedwojenny budynek w Zabrzu-Mikulczycach, który zaadoptowano na dom modlitwy. Podczas prac remontowych widać było ogromne zaangażowanie finansowe i osobiste zborowników. Był to także dobry czas na integrację społeczności. Prócz sali głównej wykonano salkę dla osób z małymi dziećmi, salki katechetyczne oraz jadalnię, w której odbywały się gościny zborowe (agapy) i przyjęcia weselne. Przygotowano też pomieszczenie dla gości, w którym mogli wypocząć i przenocować. Znalazło się też mieszkanie dla gospodarza obiektu. Po wielu latach zgromadzeń po domach była to wielka wygoda dla wszystkich wierzących.

Wybrano przedstawicieli zboru: Kazimierza Porębę, Krzysztofa Kempskiego i Ryszarda Kamińskiego. Od 1983 roku do chwili uzyskania rejestracji z osobowością prawną w 1986 zbór zabrzański reprezentowali Kazimierz Poręba, Andrzej Poręba i Witold Twardowski.

 

Spotkanie w obecnym Domu Modlitwy przy ul. Sienkiewicza

Na podstawie powołania Komitetu Założycielskiego ze wszystkich zborów w lipcu 1986 roku zarejestrowano Chrześcijańską Wspólnotę Pięćdziesiątników (Ch. W. P.) – by w niedługim czasie zmienić jej nazwę na Chrześcijańska Wspólnota Zielonoświątkowa (Ch. W. Z.). Od tego momentu zbór w Zabrzu rozpoczął kolejny etap swojego rozwoju. W Zabrzu-Mikulczycach, przy ul. Strzelców Bytomskich 13a mieścił się zbór i siedziba Ch. W. Z. Pod koniec lat 80. liczba członków zboru dochodziła do 200 osób. Każdego roku w okresie letnim w pobliskim stawie chrzest przyjmowało nawet kilkanaście osób. Nastąpił czas, lata 85–88, kiedy otwarto granice i ze zboru w Zabrzu około 40 osób wyjechało na zachód: do RFN, Francji i Ameryki Północnej. Jednak Pan Bóg błogosławił przydając nowych wierzących. W niewysokiej sali w Mikulczycach robiło się coraz ciaśniej. Zwracano się do władz miasta o przydział lokalu, początkowo bezskutecznie. Wobec tego postanowiono utworzyć zbór w Rudzie Śląskiej, gdzie istniała już placówka złożona z członków zabrzańskiego zboru oraz z członków zboru katowickiego. 19 marca 1995 roku na wniosek Ryszarda Kamińskiego, przełożonego rudzkiej placówki, zorganizowano spotkania, najpierw Rudzie Śląskiej a następnie w Zabrzu, w celu utworzenia i zarejestrowania samodzielnego Zboru w Rudzie Śląskiej, gdzie początkowo służbę pastorską pełnił brat Ryszard Kamiński, a następnie brat Daniel Wawrzyczek.

W podobny sposób powstały inne zbory, gdyż w różnych okolicznych miejscowościach mieszkali członkowie zabrzańskiego zboru. Ze względu na dużą odległość od Zabrza postanowiono najpierw utworzyć samodzielny zbór w Trzebini, którego pastorem wybrano brata Andrzeja Nazimka, a następnie w listopadzie 1995 roku został utworzony zbór w Kędzierzynie-Koźlu, którego pastorem został brat Grzegorz Ostrowski.

Niedzielna społeczność Agape w Nowym Domu Modlitwy

Zbór „zmalał”, zrobiło się nieco luźniej, ale nie na długo. Pan Bóg wciąż przydawał nowych członków. Pod koniec lat 90. znowu powrócił temat nowego większego Domu Modlitwy. Otrzymanie obiektu od władz miasta, stanowiło poważny problem. Łatwiej jest budować obiekt zupełnie nowy, niż znaleźć odpowiedniej wielkości budynek. Rozpoczęliśmy stosowne starania, jednocześnie powierzając tę sprawę Bogu. 27 kwietnia 1998 roku został nam przydzielony budynek do remontu w centrum miasta. Ogromnym nakładem sił i środków finansowych obiekt został wyremontowany. Nowy dom modlitwy jest funkcjonalny i spełnia potrzeby Zboru. Mamy 2 pomieszczenia katechetyczne dla dzieci. Jest pomieszczenie dla młodzieży, kuchnia i obszerna jadalnia, a przede wszystkim sala główna, która może pomieścić około 350 osób. Lokalizacja naszego obiektu jest dość szczególna, ponieważ w sąsiedztwie mamy dużą kolonię romską i rodziny patologiczne. Doświadczyliśmy już wielu nieprzyjemności z ich strony, ale wierzymy, że mamy tu do spełnienia ważną misję – po to istniejemy! Już kilka osób z tych środowisk przychodzi do zboru.

Uczestnicy szkółki niedzielnej w salce Domu Modlitwy

w Zabrzu-Mikulczycach 1996 rok

Przy zborze działa tzw. „grupa wsparcia”, starająca się pomóc osobom uzależnionym od alkoholu i narkotyków. Aktywnie funkcjonuje grupa misyjna pracująca w więzieniach.

Zbór w Zabrzu otacza opieką i przyjmuje więźniów nawracających się, lub kieruje ich do innych zborów na terenie kraju, po opuszczeniu przez nich zakładu karnego. Po niedzielnych nabożeństwach z posiłku korzystają nie tylko zborownicy, ale także bezdomni i dzieci z ulicy. W zborze pracuje kilka osób przygotowujących wydanie czasopisma „Droga Prawda Życie”. Przez kilka lat wykonywano także skład naszego pisma. Już 13 lat Zbór uczestniczy w zimowej akcji charytatywnej rozdawania paczek w ramach Samaritan’s Purse, dzięki czemu możemy dotrzeć do wielu rodzin, aby im pomóc materialnie i duchowo.

Uroczystości chrztu wiary,

usługujący Słowem Bożym – Kazimierz Poręba

W zborze bardzo dobrze rozwinęła się praca z dziećmi w dużej mierze dzięki siostrze Bożenie Smoszynskiej. Programem „szkółek niedzielnych” objęto około 90 dzieci w tym także dzieci z ulicy. Zbór w Zabrzu był jednym z pierwszych, w którym podjęto pracę katechetyczną wśród dzieci i młodzieży. Dziećmi w tak zwanej „szkółce niedzielnej” opiekowali się braterstwo Jolanta i Waldemar Kempscy. Natomiast zajęcia ze starszą młodzieżą prowadzili bracia: Andrzej Poręba, Tadeusz Ferfecki, a później Jerzy Łazarczyk. Nad całokształtem pracy z dziećmi i młodzieżą czuwał pastor zboru Kazimierz Poręba. Młodzież zawsze odgrywała ważną rolę w życiu i funkcjonowaniu zboru. Dzisiaj wielu z tych młodych wówczas ludzi pracuje dla Pana i jest pastorami zborów.

Na początku lat 80. powstał młodzieżowy zespół wokalno-instrumentalny i chór zborowy, który składał się z członków zborów zabrzańskiego i gliwickiego, a prowadzony był na początku przez dwóch kolejnych pastorów z Gliwic – braci – Mirosława Fochtmana i Korneliusza Wojnara. Pracę tę kontynuowały: siostry Janina Janulek i Maria Zając, a potem brat Janusz Pierchała. Chór, podobnie jak zespół, wielokrotnie usługiwał na różnych ewangelizacjach.

Kazimierz Poręba – jako pastor senior – pomimo wielu doświadczeń więziennych za Słowo Boże, jak również przebytych chorób i zaawansowanego wieku, wciąż jeszcze pomaga nieść ciężar pracy na niwie Pańskiej.

Obecnie pastorem zboru jest brat Andrzej Poręba. Zbór istnieje i rozwija się jedynie dzięki wielkiej łasce Bożej, zaangażowaniu braci starszych, diakonów, nauczycieli szkółki niedzielnej i liderów młodzieżowych. W zborze systematycznie odbywały się piątkowe, a obecnie czwartkowe spotkania modlitewne, prowadzone przez brata Wiktora Michalaka. Oprócz nabożeństw ogólnych odbywają się też spotkania tzw. grup domowych. Niezwykle pożyteczna jest służba starszych sióstr, które z modlitwą odwiedzają chore i samotne osoby. Kilku braci zaangażowanych jest w działalność kaznodziejską, zwiastując poza zborem. W ostatnim czasie szczególnie poświęca się tej pracy brat Stefan Matuszewski.

W roku 2005 liczba członków zboru wraz z dziećmi i sympatykami przekroczyła 300 osób. Każdego roku do zboru dołącza kilka osób, nawróconych i ochrzczonych. Pragnieniem zabrzańskich zborowników – o co się modlimy – jest, aby jeszcze wielu przyszło do poznania żywej i zbawiennej prawdy, aby powstawało w Zabrzu i okolicach coraz więcej zborów. Amen.

 

(Opracowane pod kierunkiem Kazimierza Poręby.)

 

Poprawiony: sobota, 03 listopada 2012 14:21
 
Design by Next Level Design Lizenztyp CC - Template is powered by ENERGIEWERK