Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Wpisany przez Admin   
niedziela, 04 listopada 2012 21:15

"Chrześcijańska" mini-spódniczka

Jestem chrześcijańską mini-spódniczką. To znaczy, że w każdą niedzielę chodzę na zgromadzenia do imienia Pana Jezusa.
Tak, naprawdę nie jestem jedyną mini-spódniczką w trakcie zgromadzeń. Jest wiele innych, które też przychodzą na uwielbienie i rozważanie Słowa Bożego. Przychodzą też maxi-spódnice, takie rozcięte het, powyżej kolan. Choć różnimy się od siebie fasonem, krojem, kolorem, jedną rzecz mamy wspólną: naszym zadaniem jest odsłanianie ponętnych części kobiecej anatomii. Najlepiej nam się to udaje gdy nasze właścicielki siedzą założywszy noga na nogę. Twierdzą, że tak im się najwygodniej siedzi, a my wtedy bez trudności spełniamy nasze zadanie.

 


Ale wydaje mi się, że czasami niektóre czują się nieco skrępowane. Skąd ja to wiem? Choćby stąd, że moja właścicielka siadając ciągnie, ciągnie mnie z całej siły, by choć trochę zakryć nogi. Ale to nic nie daje. Przecież ja jestem mini! A te w rozciętych spódnicach uciekają się czasami do pomocy agrafek, albo po prostu ręką trzymają rozcięcie. My, mini-spódniczki, jak też i te z rozcięciami, mamy niebywałe zdolności przyciągania uwagi przedstawicieli silnej płci – mężczyzn. Nawet w czasie zgromadzeń! Wtedy, szczególnie ci słabsi, nie są w stanie patrzeć tylko na Pana Jezusa Chrystusa (Hebrajczyków 12,2).
Z początku byłam dumna, że mężczyźni są oczarowani moim krojem czy kolorem. Jednak dzisiaj rano, w czasie głoszenia Słowa Bożego słyszałam zupełnie coś innego. Widać, że to nie ja, mini-spódniczka, pociągam młodych mężczyzn (a i nie tylko młodych), i oni wcale nie patrzą na mój fason i kolor. Brat który usługiwał Słowem Bożym mówił o chrześcijańskim sposobie ubierania się. Nadstawiłam uszu gdy powiedział: „Chcę powiedzieć parę słów o ‘pociągającej’ mini spódniczce, spódnicach i sukienkach z głębokimi rozcięciami, ale słowa ‘pociągająca spódnica’ używam w cudzysłowie”.
Zdziwiłam się, dlaczego mam być w cudzysłowie. Jakże byłam rozczarowana! Brat głoszący Słowo Boże oświadczył, że ani mini-spódniczka, ani te z rozcięciami nie odpowiadają chrześcijańskim normom ubierania się. Że jest inny rodzaj spódnic i sukienek – ładniejszy i bardziej odpowiadający prawdziwym chrześcijankom. Zaś patrząc na te dziewczęta i niewiasty, które noszą mini i mocno rozcięte spódnice, mimo woli kwestionuje się ich moralną i duchową czystość. Słysząc to ogarnęło mnie jakieś dziwne uczucie i zaczęłam się zastanawiać, czy w ogóle jestem wierzącą prawdziwie nawróconą chrześcijanką.
Brat głoszący kazanie powiedział jeszcze, że jego zdaniem celem każdej mini-spódniczki jest wywoływanie w mężczyznach pobudek seksualnych. Mówił też o pożądliwości ciała i oczu. I na tym nie koniec, bo w obecności całego zgromadzenia oskarżył każdą mini-spódniczkę że przyczynia się do rozpalania pożądliwości ciała. Jakże się zmieszałam! Lecz nie tylko ja, bo zauważyłam, że i mojej właścicielce zrobiło się nieprzyjemnie, bo starała się naciągnąć mnie choć trochę niżej, co się jej, oczywiście, nie udało, bo ja jestem przecież mini!
Po takim poważnym oskarżeniu w zgromadzeniu zapanowała martwa cisza. Wszyscy siedzieli z powstrzymywanym oddechem gdy brat stojący za kazalnicą mówił: „Wystawić w zgromadzeniu intymne części ciała oznacza rezygnację z czystości moralnej, a tego nie pochwali żaden prawdziwy chrześcijanin i jest to sprzeczne z zasadami Biblii. A przede wszystkim: kogo należy winić grzechu, który będzie wynikiem nieodpowiedniego stroju? – uwodzącego czy uwiedzionego? Wyjaśnijmy przykładem: przed człowiekiem który przez lata był uzależniony od alkoholu postawiono butelkę wódki którą się niegdyś często upijał. Czy jest to zgodne z miłością aby narażać go na upadek skoro od kilku lat chcąc być posłusznym Panu Jezusowi Chrystusowi omija z daleka każdy bar? A przecież większość zbawionych mężczyzn przed uwierzeniem w Pana Jezusa Chrystusa było niewolnikami grzechów natury seksualnej. Jeżeli zaś z powodu twojego ubioru trapi się twój brat, to już nie postępujesz zgodnie z miłością; nie zatracaj przez swój ubiór tego, za którego Chrystus umarł (por. Rzymian 14,15).
Nie mamy żadnych wątpliwości, że chrześcijanie nie powinni brać udziału w rozpowszechnianiu narkotyków i innych ułatwiających popełnienie grzechu rzeczy, podobnie siostry nie powinny odsłaniać swojej nagości, gdyż to może doprowadzić innych do upadku: „... raczej baczcie, aby nie dawać bratu powodu do upadku lub zgorszenia” (Rzymian 14,13); „Niepodobna, by zgorszenia nie przyszły, lecz biada temu, przez którego przychodzą. Lepiej by było dla niego, gdyby kamień młyński zawisł na szyi jego, a jego wrzucono do morza, niż żeby zgorszył jednego z tych maluczkich” (Łukasza 17,1-2).
Drugi przykład: przed głodnym człowiekiem postawiono miskę smacznego bigosu, ale jemu nie pozwolono z niego jeść. Naturalnie zgodnie z zasadami fizjologii, głodnemu poleci ślinka. Czyż można go oskarżać, że jest obżartuchem?
W Słowie Bożym mamy pouczenie do kapłana: Nie będziesz wstępował do mojego ołtarza po stopniach, aby się tam nie odsłoniła nagość twoja (2 Mojżesza 20,26). W jaki sposób każda z sióstr noszących mini-spódniczki, która jest przecież częścią rodu kapłańskiego, stosuje się do tych słów? W Księdze Izajasza 47,1-3 mamy pokazaną ‘dolną granicę’ określającą gdzie już jest to nagość: „łydki” (Izajasza 47,1-3). Warto także aby każda miła siostra, szczególnie ta która ma dzieci, uwzględniła słowa z 3 Mojżeszowej 18,6, oraz z Objawienia 3,18. Myślę że wszyscy zrozumieliśmy o co chodzi” - powiedział na zakończenie, brat usługujący Słowem Bożym.
Ale po chwili okazało się że on jeszcze nie całkiem zakończył. Gorąco mi się zrobiło, gdy zaczął pytać, co my, mini-spódniczki robimy, gdy nas nikt nie widzi. Powiedział, że niewiele potrzeba, by wywołać pożądliwość i skierować myśli mężczyzn na seks. A potem przeczytał z Biblii: „... każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim” (Mateusza 5,28). I jeszcze brat usługujący Słowem Bożym powiedział, że można powątpiewać, że właścicielka mini-spódniczki jest świątynią Ducha Świętego. Podkreślił, że kobieta, w której może przebywać Duch Święty, musi mieć ubiór przyzwoity i skromny (1 Tymoteusza 2,9-10).
A potem podał dane statystyczne, że jest bezpośrednia łączność między mini-spódniczkami i zwiększeniem się liczby gwałtów w Ameryce jak i w innych krajach. Ja poczułam się uczestniczką tych przestępstw. Prawdziwym jest przysłowie, że ‘prawda w oczy kole’. Po tym wszystkim starałam się jak najprędzej niepostrzeżenie wymknąć się po zgromadzeniu. Zauważyłam, że inne mini-spódniczki również usiłowały ukradkiem wyśliznąć się z pośród innych wierzących. Po tym wszystkim, co słyszałyśmy, wydaje mi się, że my mini-spódniczki i te z głębokimi rozcięciami powinnyśmy jak najprędzej przeobrazić się w coś bardziej skromnego i odpowiedniego dla chrześcijanek.

Poprawiony: czwartek, 08 listopada 2012 17:39
 
Design by Next Level Design Lizenztyp CC - Template is powered by ENERGIEWERK