Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Wpisany przez Pastor   
wtorek, 30 listopada 2010 20:16

W walce o duszę twego dziecka

Krótka historia walki o dusze dzieci, zmagające się z pokusami świata tego – przestroga i zachęta dla każdej chrześcijańskiej rodziny

 

W jednym miejscu niedaleko, i za górą, i za rzeką,

Ta historia się zdarzyła, która sprawę przybliżyła,

Jak nam walczyć z wrogą siłą, która będzie nas kusiła?

Jak pomagać dzieciom swoim, gdy już wróg nad nimi stoi?

Może właśnie to świadectwo powie ci, jak chronić swoje  dziecko?

 

 

Żył raz młodzian na obrzeżu, lubił grać na komputerze.

Grywał i oglądał często, że aż w głowie mu się trzęsło.

Auta, wojska, samoloty, walki z duchem i z robotem.

Labirynty, układanki, czasem były i strzelanki!

Jakieś stworki i rycerze gnały mu po komputerze.

Filmy modne, opowieści, jak on w głowie wszystko mieści?

 

Ha! –  A w głowie?  różne myśli były, w szkole często się kłębiły.

I choć dobre miał wejrzenie, miewał problem ze skupieniem.

W onej głowie pamięć była, lecz się szybko zapełniła

Strefą filmów oraz bajek, stworków z niespodzianych jajek,

Rysunkami maszkaronów, które kreślił po kryjomu.

Ojciec często przy tym dumał, że tabliczki syn nie umiał.

Że się skupić nie potrafił, że też słaby z ortografii…

– „Gdzie przyczyna, drogi Boże, czy w problemie nam pomożesz?”

Syn emocje miał rozchwiane, nawet krzyczał na swą mamę,

Że herbata zbyt gorąca, że na niebie nie ma słońca!

Że nie taki kolor mydła, i  że kasza mu obrzydła.

Z siostrą ciągle bywał w wojnie – „Kiedy będzie tu spokojnie?”

 

Martwi się rodzina cała, że się dziwna rzecz mu stała,

Czasem jakby nie był sobą, co się dzieje z jego głową?

W komputerach wszystko umie, ale Biblii nie rozumie?

Raz na ławce w zborze skubie, bo kazanie mu zbyt długie.

Zły, że pastor długo mówił, a on się dziś znowu nudził.

– „Cóż to będzie, drogi Boże, czy w problemie nas wspomożesz?”

Tak rodzice serca rwali, gdy w modlitwach zań wołali.

 

Pewnej nocy sen się przyśnił, ojciec nad nim się zamyślił:

Widział ducha, co się skrada, aby dziecku serce zabrać!

– „Wezmę serce i zbawienie, z duszy wiarę wykorzenię”.

Rano ojciec sen powiedział, gdy przy stole chłopak siedział.

Młodzian zdziwił się ogromnie. – „Czy ten sen był, tato, o mnie?”.

– „Tak, mój synu, to o tobie, czarny ptak ci serce dziobie,

Chce ci zabrać Słowo Boże, poprowadzić na rozdroże,

Byś już przestał ufać Bogu, by twój duch umierał z głodu.

Nie pozwólmy na to, synu, a więc znajdźmy  zła przyczynę.

Wyznaj przeto, chłopcze drogi, gdzie chadzały twoje nogi?

Coś oglądał po kryjomu, kiedy nas nie było w domu?

W co żeś grywał z kolegami, kiedyście siedzieli sami?”

Młodzian znowu się przestraszył, gdy usłyszał i zobaczył,

Jak przez usta jego ojca jego grzechy Bóg utrąca!

Przez to szybko zauważył, że te grzechy Bóg obnażył

– Liczne filmy o potworach, różne bajki też o zmorach.

 

Młodzian siebie zreflektował, do poduszki głowę schował,

Do złych rzeczy się obrzydził, za swe czyny też zawstydził.

Bogu posłał dziękczynienie, że mu dał to ostrzeżenie!

By przez grzech nie zginął w piekle, będąc jeszcze małym dzieckiem.

Zaczął się po głowie pukać: – „Boga nie da się oszukać!”.

Wszystko widzi i rozumie, w mych problemach pomóc umie!

Tak historia się skończyła, bowiem w Bogu jest ta siła,

Dla tych, którzy Jemu wierzą, z mocą piekła, gdy się zmierzą,

Otrzymają swe zwycięstwo, siłę i błogosławieństwo!

 

Z tej historii morał gładki, i dla ojca, i dla matki.

W takiej oto sytuacji nie lekarza dziecku trzeba, ten nie weźmie go do Nieba!

Zamiast myśli mieć złamane, spójrz, co dziecko ma nagrane,

Na komórce, w komputerze, jakie pliki z netu bierze?

Jakie bajki tam ogląda, co najbardziej dziecko wciąga?

Bo gdy siedzisz sobie w pracy, diabeł nosi mu na tacy

Różne śmierci „smakołyki”, filmy, gry i dość muzyki,

Która jest jak miodek lepka, lecz pochodzi prosto z piekła!

Za bajkami duchy stoją, które Boga się nie boją.

Szydząc z Biblii i zbawienia, dziecku dusze chcą odmieniać.

Są przebrane za krasnale albo jakieś stworki małe,

Wróżki, elfy oraz trolle, otaczają dziecko kołem,

Od rodziny chcąc odtrącić, przeto w głowie muszą mącić.

Aby Biblii nie pojęło - takie jest diabelskie dzieło!

By nie znało Świętej Księgi, Bożej Mocy i Potęgi!

Aby dusza dziecku ślepła, wędrowała wprost do piekła.

Kuszą dziecko twe od rana. Unikajmy więc szatana!!!

 

Walczmy w modłach o te dzieci, bo i diabeł walczy przecież.

Dobry Panie, Drogi Boże, ty i dzisiaj wszystko możesz!

Spraw, by młódź nie upadała, w zborach Bożych Słów słuchała,

By w ich sercach Biblia żyła, bo w Niej przecież wielka siła.

By obfite Boże Słowo zamieszkało w nich na nowo!

Aby przez to mocni byli i szatana zwyciężyli!

Wątłe ręce więc prostujmy i na nowo dziś bojujmy,

Byśmy stojąc mocno w Bogu, mogli wejść do Jego Domu!

By na wieki się radować, z Panem Bogiem już świętować.

 

Wejdźmy w Niebo rodzinami, nie oddajmy diabłu za nic

Ani córki, ani syna, ni też ojców ani matek, bierzmy przykład z małych dziatek,

Całym sercem Pana chwaląc i ofiarę Mu składając.

Służmy Bogu całym domem, czysto, wdzięcznie i z pokłonem.

Bo tak przecież się należy, aby tylko Bogu wierzyć.

On nadejdzie już niebawem, cały dom chce zabrać razem!

Ojca, matkę oraz dzieci, niech więc wasza świętość świeci.

Niech świat widzi w was Chrystusa i niech Słowa Boga słucha!

Opowieść ta jest literacką adaptacją prawdziwej historii, która wydarzyła się w rzeczywistości. Wiersz dedykowany jest Bogu na chwałę. Jednocześnie utwór ma stanowić duchową zachętę dla rodziców, młodzieży i dzieci, abyśmy w trudnych sytuacjach zdarzających się w naszych rodzinach mogli szukać Bożych rozwiązań. Nie w smutku i żalu lub w ludzkiej mądrości, lecz w Duchu Świętym Jedynego Wszechmogącego Boga, którego On dał nam ku mądrości i pocieszeniu, a jednocześnie ku pomocy w walce Kościoła przeciw siłom ciemności. Wszak tylko Duch Święty bada nasze serca i zna je najlepiej.

[…] Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem.

Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka (Jan 14, 26-27).

Opr.  Jan Stypuła

Poprawiony: niedziela, 19 grudnia 2010 17:15
 
Design by Next Level Design Lizenztyp CC - Template is powered by ENERGIEWERK