Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Wpisany przez Marzena Motek   
niedziela, 07 września 2014 16:40

Chrzest 2014

Kto uwierzy i ochrzczony zostanie,będzie zbawiony...

Jest 29 czerwca 2014 roku, niebo chwilami zachmurzone, ale letni wiatr dość szybko rozpędza deszczowe chmury, a potem nie pozwala za bardzo odczuwać promieni słońca. Znajdujemy się nad jednym z zabrzańskich stawów. Szeleszczące liście drzew i letni wiatr dodają uroku temu miejscu. Przy stawie siedzi czworo młodych ludzi ubranych w białe odzienia. Na ich twarzach maluje się radość pomieszana ze wzruszeniem. Widać, że oczekują momentu, w którym będą mogli wejść do wody, by tam dokonać wyznania swojej wiary.

Uroczystość rozpoczyna pastor zabrzańskiego Zboru, Andrzej Poręba. Mówi, że chrzest, którego będziemy świadkami, jest wyznaniem wiary. Podkreśla, że każdy katechumen, decydując się na chrzest, musiał najpierw uwierzyć w zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Na zakończenie pastor zachęca do modlitwy. „Nie wiem, dlaczego miłość swą Pan Bóg mi poznać dał. Jak wielkie Jego łaski są, że życie za mnie dał!” – tymi słowami grupa uwielbiająca rozpoczyna śpiew.

Słowem Bożym zaczyna dzielić się pastor warszawskiego Zboru, Tomasz Smykowski. Opowiada o tym, że człowiek nie jest godny Bożego spojrzenia. W dalszej części usługi ostrzega, że czasem człowiekowi wydaje się, iż grzech nie jest wielkim przewinieniem, jednak taki tok myślenia jest błędny i niebezpieczny. Usługujący przypomina, że jesteśmy zebrani nad tą wodą dlatego, że przyjęliśmy wskazówki zawarte w Słowie Bożym. Na potwierdzenie tych słów odczytuje fragment Pisma Świętego: Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony (Mar. 16, 16). Następnie zadaje zebranym pytanie: „Czy, jeżeli Pan przyjdzie, jesteś gotowy?”. Na wielu twarzach widać skupienie i nutę zadumy. Na zakończenie z ust pastora padają słowa zachęty do bycia nienagannymi chrześcijanami.

Podczas tego nabożeństwa nie brakuje również poezji dedykowanej katechumenom. Przed zebranymi pojawia się brat z zabrzańskiego Zboru i dzieli się wierszem. Recytowane przez autora strofy poruszają serce niejednego słuchacza.

Brat z Zabrza, jeden z katechumenów, opowiada o swoim spotkaniu z Jezusem. Przez całe życie uważał się za ateistę, nigdy nie dopuszczał myśli, że istnieje Bóg. Sam siebie mianował Panem swego życia. Gdy zaczął stawiać kroki w dorosłość, pogubił właściwe drogi i trafił za mury więzienia. Jednak tam, za tymi murami, spotkał Jezusa. Nie można nie dostrzec emocji, które towarzyszą temu bratu podczas składania świadectwa.

Po krótkim wystąpieniu byłego więźnia na podium pojawia się młody człowiek z Warszawy. Jego historia jest nieco podobna do tej opowiadanej przez poprzednika. Młody mężczyzna pochodzi z Ukrainy. Opowiada, że w swoim życiu nigdy nie zaznał miłości, zawsze był poniżany, odrzucany. Podobnie jak jego poprzednik trafił do więzienia. Po policzkach młodego brata spływają łzy, a jego głos drży. W wyniku niewłaściwego życia stracił rodzinę, stracił najbliższych. Kiedy wyszedł z więzienia, poznał młodzieńca, który podobnie jak on opuścił mury celi. Zauważył, jak zmienia się życie tego człowieka. Dostrzegł, że motywacją do zmiany jego dotychczasowego życia był sam Jezus. Zainspirowało go to, zafascynowało. „To było czymś niesamowitym” – wspomina ów brat. Jego twarz znów jest poruszona, a oczy zaszklone. „Dostałem Biblię i zacząłem ją czytać” – wyznaje. Dzisiaj stoi przed zebranymi jako katechumen, jako nowonarodzone dziecię Boże, i już za chwilę wejdzie do wody, by tam potwierdzić swoją wiarę.

Jeszcze tylko grupa zaśpiewa pieśń i będziemy świadkami, jak czworo młodych ludzi będzie składało śluby Bogu.

– Czy wierzysz, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym? Tak, wierzę.

– Czy wierzysz, że Jezus Chrystus zmarł za twoje grzechy? Tak, wierzę.

– Czy ślubujesz Mu być wiernym aż do śmierci? Tak, ślubuję.

Przed zebranymi staje brat z zabrzańskiego Zboru, Zachariasz Brusiło. Odczytuje następujący fragment Słowa Bożego: Rzekł jej Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to? (Jan 11, 25–26). Kaznodzieja pyta zebranych, czy Jezus Chrystus realnie żyje w ich życiu. Mówi, że ludzie, którzy nie poznali Boga, są martwi, leżą w grobach, ale Jezus idzie do tych grobów.

Nabożeństwo dobiega końca, pastorzy obu Zborów, zabrzańskiego i warszawskiego, wręczają Biblie swoim katechumenom. „Bo Ewangelia dla odważnych ludzi jest, bo Ewangelia dla odważnych ludzi jest” – tymi słowami kończy się uroczystość chrztu w Zborze w Zabrzu.

(DPŻ 4/2014)

Poprawiony: niedziela, 07 września 2014 16:46
 
Design by Next Level Design Lizenztyp CC - Template is powered by ENERGIEWERK